Moje ostanie robótki.

Moje ostanie robótki.

Jak mówiłam tak zrobiłam, 
dwa serduszka połączone, mają być prezentem dla nowożeńców. 



A że zostało mi trochę rurek w różnych kolorach
nie mogłam się oprzeć i zrobiłam jeszcze takie kolorowe, 
żeby zobaczyć jak to będzie i wyglądać. 
Nawet fajnie wyszły.

Serduszka

Serduszka


A ja wciąż w temacie serc, w tym miesiącu mam tak mało czas, że niewiele mogę zrobić. 
Zrobię jeszcze 2 czerwone połączone i na razie serc nie mam w planie :). 



Serduszka na Dzień Matki

Serduszka na Dzień Matki

Zrobiłam dwa serca na Dzień Matki.
Jedno dla mojej Mamy a drugie dla Teściowej.
Zdjęcia niezbyt dobrze mi wyszły ale szybko je robiłam. 
Tym razem rurki zabarwiłam przed pleceniem barwnikiem do tkanin. Wyszły fajnie i nie brudzą rąk w czasie plecenia.


Krepina

Krepina

Byłam dzisiaj we Wrocławiu i kupiłam sobie krepinę i cieszę się jak dziecko :) 

Ale jest z czego. Nie miałam nigdy w rękach krepiny, tylko czytałam o niej i moje wyobrażenie było raczej mgliste. Nie mogłam się doczekać kiedy ją wypróbuje więc w drodze powrotnej w pociągu ucięłam sobie pasek (miałam nożyczki w torebce) i kręciłam. Współpasażerowie mieli ze mnie niezły ubaw :). 
Przy okazji dałam lekcję kręcenia mojej koleżance. 

Rożnica między bibułą a krepiną jest ogromna. 
Na zdjęciach tego tak dobrze nie widać, 
ale krepina jest gruba i sztywna a jednocześnie łatwo się ją formuje. 









Jeszcze coś:  uwaga na ceny. 
Jedną z nich kupiłam za 7,80 a drugą w innym sklepie "Skala" na ul.Kościuszki za 5,80. 
Obie tej samej firmy. 2 zł na jednej rolce to dużo.

No to teraz dopiero będę kręcić :)
Copyright © 2014 Ciągle kręcę i coś plotę , Blogger